Fanny Howe. Zdjęcie: Lynn Christoffers
Fanny Howe. Zdjęcie: Lynn Christoffers

urodzona w 1940 roku podczas zaćmienia Księżyca poetka i powieściopisarka Fanny Howe jest czarną owcą swojej niebiesko-krwistej Bostońskiej rodziny. Córka Marka DeWolfe Howe, profesora prawa na Harvardzie i działacza na rzecz Praw Obywatelskich, i Mary Manning, irlandzkiej aktorki i dramatopisarki, dorastała jako część potężnego i utalentowanego panteonu artystycznego. Zrywając z tradycją, przeniosła się na zachód, została komunistką, a później katoliczką i trzykrotnie rzuciła studia. (Howe uczęszczał, ale nigdy nie ukończył Stanford.) Uciekła z konserwatywnym mikrobiologiem, ale zostawiła go w gorączkowych dniach po zabójstwie JFK. Howe po raz pierwszy wyjechała do Nowego Jorku, gdzie wspierała się pisząc powieści Vietnam Nurse i West Coast Nurse pod pseudonimem Della Field. Pracowała dla CORE (Congress of Racial Equality) i jako nocna sekretarka, tancerka go-go i dziewczyna od kapeluszy. Tańczyła w srebrnych lamach w domu. Pod koniec lat 60. przyjaciel przedstawił ją Afroamerykańskiemu pisarzowi i redaktorowi Carlowi Sennie i ostrzegł, aby się nie zakochała—daremny imperatyw. Ona i Senna pobrali się kilka miesięcy po kolejnym zamachu, Roberta Kennedy ’ ego, w 1968 roku, i mieli troje dzieci w ciągu czterech lat. Howe zaczęła publikować pod własnym nazwiskiem w 1969 roku czterdzieści uderzeń, zbiór opowiadań, a wkrótce potem, jaja, zbiór poezji. Ale Boston,” miasto parafialne i paranoidalne ” u szczytu amerykańskiego ruchu na rzecz Praw Obywatelskich, ostatecznie okazał się, jak napisała w swojej kolekcji sukni ślubnej w 2003 roku, „złym wyborem miejsca do życia jako para mieszana.”Rozwiedli się w 1976 roku—”Najbrzydszy rozwód w historii Bostonu” —a doświadczenie konfliktów rasowych, które rozjaśniło jej małżeństwo, wpłynęło na wszystkie jej teksty.

„Utopia nie może obejmować rodziców”, Howe napisała w swojej duchowej biografii „oko igły”, a ta linia może być jej credo. W jej beletrystyce, wierszach i esejach powraca zainteresowanie dzieciństwem. Postać dziecka jest mniej związana z konkretnym etapem życia niż z etosem: marginalizowanymi i bezbronnymi, których dominującymi cechami są wierność i szczerość. Pozostawanie w dzieciństwie jest aktem oporu, ideą znajdującą się w filozofii nocy, najnowszej i być może ostatniej książce Howe ’ a. (Według Howe, każda książka, którą pisze, czuje się jak jej ostatnia, czyniąc ją ” apokaliptyczną w dziale pisania.”) Filozofia nocy tworzy nieprzerwany łuk, który łączy fragmenty jej twórczości z ostatnich trzydziestu lat z fragmentami twórczości Samuela Becketta, Michela de Certeau,Heni i Ilony Karmel, pełny tekst Deklaracji Praw Dziecka ONZ i wiele innych dzieł literackich. Teksty w książce nie podążają za oczywistą kolejnością; raczej linki są intuicyjne, spiralne w niesekwencyjnych, ale emocjonalnie połączonych liniach. Spiral-walking – luźne określenie, które wprowadza w swoim eseju ” oszołomienie— – jest jego dominującym motywem: „dziwne zwroty i uznanie, a nigdy konkluzja.”

dzieciństwo jest tematem i treścią nocnej filozofii, więc chciałem zapytać o Twoją: kiedy przestałeś czuć się jak dziecko?

nigdy.

czy masz wyraźne wspomnienia z wczesnego życia?

tak, co jest zaskakujące. Chodniki, Cegły, piosenki, ćwiczenia z nalotów. Pamiętam więcej z tamtych czasów niż z wielu innych czasów. Ale myślę, że jest wielka ciemna część, której ani moja siostra, ani ja nie pamiętamy, z powodu skutków Drugiej Wojny Światowej. Naszego Ojca nie było przez długi czas, od trzech do czterech lat. Nasza matka-cokolwiek przechodziła, przechodziliśmy z nią. I kto się dowie, co to było. Uwielbialiśmy ją i byliśmy na jej łasce.

twoja matka, Mary Manning, założyła Teatr poetów w Cambridge, gdy miałaś 10 lat. Pisałeś o tym, że masz aktorów w domu, ćwiczysz Ionesco w salonie. Jak to na Ciebie wpłynęło?

w pewnym sensie negatywnie. Nie chciałem być w pobliżu ludzkiego dramatu-ludzie płaczą i krzyczą. Nie moje terytorium. Ale to też było życie, zabawa.

chodziłeś na Sztuki przed filmami?

pewnie tak, ale w wieku czternastu lat zacząłem chodzić do kina. Widziałem filmy, które powstały w tym czasie, w latach 40-tych, a nawet wcześniej, jakbym wiedział, dokąd zmierzam! stary film Wendy Hiller. Byli Europejczykami, nie Amerykanami.

wiem, że Filmy Bressona stały się dla Ciebie kamieniem milowym. wiele z nich oglądałem w oczekiwaniu na spotkanie z Tobą, jak diabeł, prawdopodobnie I L ’ Argent. Wygląda na to, że z czasem stał się bardziej cyniczny.

chociaż przez cały czas używał tej samej techniki. Nawet w filmie delikatna kobieta – o małżeństwie, strasznym małżeństwie, samobójstwie. A Nastolatki zawsze były dla niego interesujące. Bresson widział, że może pójść w obie strony: każdy może stać się świętym lub mordercą.

mówiłeś, że jesteś głęboko dotknięty widzeniem Malcolma X jako młodego człowieka. Jakie to było doświadczenie?

Malcolm X mówił o świecie, nie tylko o mieście. Był dla mnie pierwszą osobą publiczną (nie w rządzie), która mówiła o globalnym ruchu—celowo połączył te części, które zostały oddzielone. Siła komunizmu jako zagrożenia też tam była i uwodzicielska, bo pozwalała widzieć ponad granicami. Widząc go osobiście-młodego, energicznego, poważnego, nie ironicznego jak zwykli mówcy akademiccy, ale przygotowanego do walki—jego głębokie myślenie i rozpoznawalne samo-odkrywanie-cóż, nie był z tego świata. Zwłaszcza białego.

czy czułeś się zmuszony do podjęcia jakiegoś działania?

mój ojciec był działaczem na rzecz Praw Obywatelskich, więc mówił o swobodzie Obywatelskiej w domu od czasów McCarthy’ ego, więc doświadczenie Malcolma z bliska było przedłużeniem rozmowy, która mogła pójść tylko w jedną stronę.

pisałeś już wtedy?

w młodości zacząłem pisać opowiadania i wiersze, a dzięki temu odnajdywałem wielkie szczęście. Nadal wolałabym być zagubiona w pracy i myślach, niż mówić.

nie byłem dobrym uczniem-kiepsko sobie radziłem w szkole – ale uwielbiałem myśleć.

jak trafiłeś do Stanford?

nie udało mi się dostać do żadnej uczelni. Mój ojciec zadzwonił do swojego przyjaciela, który tam wtedy pracował, i chcieli sprowadzić studentów ze wschodniego wybrzeża. Chodziłem na zajęcia ze wspaniałymi profesorami, w tym Frankiem o ’ Connorem i Yvorem Wintersem, i kręciłem się wokół marksistowskich grup. Rzuciłem szkołę półtora roku przed ukończeniem szkoły. Byłem w Berkeley i pamiętam, jak czytałem Złoty zeszyt i Julio Cortázara. Wywarły na mnie ogromny wpływ. Wspaniałe życie w trudnej historii.

powrót do filozofii nocnej: Książka ma unikalną formę-skrawki minionych prac z ostatnich trzydziestu lat zebrane bez planu działania. Poprawiłeś swoją starą pracę?

starałem się zachować rzeczy tak, jak je znalazłem i nie zmieniałem zbyt wiele. To była część eksperymentu. Rekapitulacja to słowo, które najlepiej pasuje do mojego podejścia do pracy. Początkowo miało to być proste wznowienie mojej książki, ale ze względu na zasady prawa autorskiego było to zbyt skomplikowane. Zatrzymałem się wtedy w klasztorze i zapytałem mnicha Patricka, czy ma jakieś pomysły i zasugerował, żebym wyciął części moich książek i w ten sposób stworzył nową dla dwóch młodych wydawców, Camilli Wills i Eleanor Ivory Weber. Przyjechali do opactwa, żeby się ze mną zobaczyć, z Belgii, i rozpracowaliśmy to w moim małym domku. Wkrótce zdałem sobie sprawę, że byłoby to trudne do zrobienia, chyba że znalazłem jedną rzecz, która była wspólna dla części, które wybrałem.

pisałeś już wcześniej o swoim procesie montażu, w którym czasami rozkładasz arkusze na podłodze i przesuwasz je, układając je prawie tak, jak zarysowałbyś film. Zrobiłeś to dla tej kolekcji?

pierwszym, który mi się spodobał, była głęboka północ, czyli powieść zrobiona z łatek. Przypuszczam, że chwyt poezji pociągnął mnie w ten sposób—małe wybuchy, które niekoniecznie należą do osoby, której historia jest opowiadana. Są one powszechne, jakby powiedzieć, że dusza otacza ciało, toczy się do innych w pobliżu. Odkryłem, że jedynym sposobem, aby to zrobić, było zobaczenie akapitów ułożonych jak szachownica na podłodze-aby zobaczyć, jak ta myśl pójdzie z tym aktem, bez ilustracji lub utknięcia.

w całej Księdze rzeczy panuje sens.

pełny kwadrat. To, co zrobiłem w nocnej filozofii, jest czymś, czego nie mógłbyś zrobić, dopóki nie będziesz starym człowiekiem, ponieważ musisz mieć wszystkie resztki zapakowane w pudełko.

formularz również odzwierciedla treść. Każdy fragment staje się własną bajką lub bajką.

gdy zaczniesz układać różne fragmenty Pisma, powstaje narracja, która nigdy nie była planowana. Czułem opowieści greckich i rzymskich bogów, europejskie baśnie i to, co Frank O 'Connor nazwał ” samotnym głosem”, aby być moim fundamentem. Ale byłem również pod dużym wpływem książek Eisensteina – Formy Filmowej i sensu filmowego – które są zestawione i rozdzielone. Przeczytałem je, gdy miałem około dwudziestu lat i zrobiły głębokie wrażenie. Tworzył i odkrywał w tym samym czasie. Cała idea zestawiania była jego głównym zajęciem – jaka trzecia rzecz powstaje. W końcu myślę, że filmy muszą być dla mnie wielkim modelem, o którym nawet nie wiedziałem.

czy kiedykolwiek chciałeś dostosować swoją pracę do filmu?

kiedy mieszkałam w Kalifornii, nakręciłam kilka amatorskich filmów, w których pomagali mi absolwenci, a teraz pracuję ze wspaniałą choreografką Marthą Clarke, która zadzwoniła do mnie trzy lata temu, żeby zobaczyć, czy napiszę dla niej scenariusz, a co teraz zrobiłem, o św. Franciszku z Asyżu. Mamy nadzieję, że zostanie on wykonany we Włoszech.

czy bycie matką zmieniło twoje pisanie?

praca stała się bardziej fragmentaryczna.

jakich jeszcze ograniczeń doświadczyłeś?

zawsze pisałem longhand. Ręka mi się zmęczyła i przestałem. Rzucenie palenia—w 1982 roku, w tym samym roku, w którym przeszedłem na katolicyzm-było kolejną zmianą. Mógłbym siedzieć przy biurku przez nieprzerwany czas z papierosem. To była Rozkosz.

czy uważasz, że katolicyzm miał wpływ na Twoją pracę? Jak negocjować pisanie i wiarę?

moje poczucie świata zawsze, od najdawniejszych dni, obejmowało światło i powietrze jako właściwości ducha, ponieważ brakuje słowa, a nie Boga. To nie jest wiara czy wiara, ale ukłon w stronę niewidzialności. Pisanie poezji było praktyką w wyrównaniu, nie różniącą się od medytacji naprawdę w samotności i uwagi, której wymaga, i żadnych nagród. Wracając do słowa „rekapitulacja”, pisanie tej książki w szczególności wracało do resztek straconego czasu. To było uznanie sposobu, w jaki jesteśmy połykani przez każdy dzień, w którym żyjemy i znikamy, i tylko w resztkach możemy zobaczyć wartości, które nosiliśmy jak dzieci w nocy.

teologia Wyzwolenia była ważnym aspektem mojego nawrócenia na katolicyzm, którego linia myślenia wokół ubóstwa jest naprawdę radykalna. Pasowały do wielu filozofii politycznych, które czytałem w tym czasie, głównie radykalnych pisarzy południowoamerykańskich, w tym Paulo Freire, Miguel Gutiérrez, Leonardo Boff. Była to jedna twarz epoki, a jej ślady możemy rozpoznać po obecnym Papieżu z Argentyny, Jezuicie. Trudno wyjaśnić, jakie to było wielkie zapewnienie, że został wybrany, osoba, która tak dobrze znała radykalną teologię polityczną. Bałem się, że już nigdy nie zobaczę jego twarzy. Szaleni gnostycy byli i nadal są dla mnie bardzo ważni—ciągłe pytanie „kim jestem? Gdzie ja jestem?”Pojawiają się w różnych przebraniach. Wydają się stać jak cienie reprodukujące bez postaci.

ostatnie pytanie: Pamiętnik pani córki, gdzie pani spała w nocy, wykorzystuje pani zdjęcie ze ślubu jako okładkę. Masz jeszcze swoją złotą suknię ślubną?

stanął w płomieniach.

był pożar?

Nie

Janique Vigier jest pisarką z Winnipeg.

Twitter  Facebooke-mail  Drukuj