kiedy obudziłem się w piątek w Isfahanie, trzecim co do wielkości mieście w Iranie, znalazłem moją starszą siostrę stojącą obok mojego łóżka i patrzącą na mnie w milczeniu. Widziałam strach w jej oczach. Wcześniej Qassem Suleimani został zamordowany przez siły amerykańskie w Bagdadzie. Z łatwością mogłam sobie wyobrazić, co myśli moja siostra: ma dwóch synów w wieku 20 lat. widziałam w niej wcześniej ten sam strach. W latach 80. jej mąż spędził kilka lat na froncie podczas wojny irańsko-irackiej. Miesiącami nie wiedziała, czy żyje, czy nie. Teraz martwi się, że jej synowie doświadczą tego, co ich ojciec zrobił przed nimi.

kilka dni później musiałem wyjechać do Sztokholmu, gdzie uczę. Moi krewni i przyjaciele drwiąco mówili, że po raz drugi w życiu zostawiam ich, by walczyć z wojną. Pierwszy był w 1987 roku, kiedy uciekłem z kraju podczas wojny z Irakiem. W tym tygodniu wszędzie słyszałem nawiązania do tego czasu-w taksówkach, autobusach, kawiarniach, księgarniach i małych wioskach. W oczach wielu nowa wojna ze Stanami Zjednoczonymi byłaby kontynuacją tego konfliktu. Ludzie nie zapomnieli, jak USA uzbroiły i wsparły Saddama Husajna.

ale, jak pokazała moja siostra, pierwszą reakcją wielu na zamach było milczenie. Nie mogli w to uwierzyć. Na stoiskach z gazetami mężczyźni i kobiety, młodzi i starzy, wpatrywali się cicho w Zdjęcia Suleimaniego na pierwszych stronach gazet, od twardego Kayhan po reformowanego Sharqa. Po raz pierwszy od dawna nie byłem w stanie wykryć żadnej różnicy między nimi. Ograniczony pluralizm polityczny w mediach zanikł.

kilka dni przed zamachem najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei oświadczył, że nie będzie wojny z USA, a prezydent Rouhani ogłosił gotowość do negocjacji z Zachodem. Były iskierki nadziei. Irański rynek akcji poprawił się. Do ostatniego sobotniego poranka, pierwszego dnia tygodnia w Iranie, ta nadzieja została zastąpiona strachem. Giełda pogrążyła się, a Irańska waluta straciła na wartości. Szok ledwo ustąpił, gdy prezydent Trump zagroził atakiem na obiekty kulturalne w Iranie. Wojna z terrorem została zastąpiona wojną z kulturą.

problem polega na tym, że ciągłe groźby unicestwienia ze strony Białego Domu podsycają silne nastroje nacjonalistyczne w Iranie. Szczególnie Suleimani stał się ikoną patriotyzmu. Szanują go nawet ci, którzy sprzeciwiają się reżimowi irańskiemu. Podczas gdy skandale korupcyjne z udziałem urzędników wysokiego szczebla są codziennością, Suleimani był uważany za jednego z niewielu, którzy nadal „walczyli o ludzi”. Ucieleśniał rewolucyjne ideały 1979 roku. Ogromne tłumy uczestniczyły w kilkudniowych procesjach w Ahvaz, gdzie walczył z armią Saddama, oraz w Maszhad i Kerman (jego miejsce urodzenia), gdzie walczył z handlarzami narkotyków wzdłuż wschodnich granic.

w małej wiosce w południowo-zachodnim Iranie, gdzie dorastałem, mężczyźni w średnim wieku chwalili go jako generała, który trzymał Państwo Islamskie z dala od terytorium Iranu. Jednak ich strach przed wojną był również intensywny. Niektórzy z nich odbyli służbę wojskową podczas wojny iracko-irackiej. Jeden został poważnie ranny bronią chemiczną, drugi stracił stopę, a drugi cierpi na zespół stresu pourazowego. Widzieli, jak wojny łamią ciała i dusze. Wyobrażenie sobie nowego przeraża ich na śmierć: „ile wojen musimy przejść w jednym życiu?”

dlaczego Trump rozkazał zabić irańskiego Qassema Suleimaniego? – Video explainer

zabójstwo Suleimaniego nie mogło nadejść w lepszym momencie dla irańskich twardzieli. To przyćmiło ich tłumienie protestów wywołanych warunkami ekonomicznymi. Od połowy listopada rząd znajdował się pod wielką presją ze względu na śmierć i uwięzienie dużej liczby protestujących. Ruchy Wojskowe Trumpa zapewniły, że każdy nowy protest lub krytyka będzie traktowana jako kwestia bezpieczeństwa narodowego i surowo tłumiona. Zagrożenia stały się bardziej wyraźne i konkretne. Kto ośmieli się teraz prosić o sprawiedliwość dla tych, którzy siedzą w więzieniach? Kto ośmieli się teraz protestować przeciwko niezapłaconym pensjom? Kto ośmiela się teraz prosić o równość płci?

nowa wojna nigdy nie była tak blisko jak teraz. Wyobrażając sobie skutki konfliktu w regionie, Irańczycy, zarówno w kraju, jak i poza nim, są przerażeni. Każdy mądry człowiek powinien być. Kiedy próbuję podsumować nastroje w Iranie w ciągu ostatnich kilku dni, przychodzi mi na myśl słowo parishani, które w języku perskim oznacza stan uwikłania, oszołomienia i zakłopotania. Kiedy Iran zaatakował Amerykańskie bazy w Iraku, zadzwoniłem do siostry ze Sztokholmu. W kilku słowach szukaliśmy jakiejś nadziei. Ale rzeczywistość przed nami jest ponura.

• Shahram Khosravi is professor of social anthropology at Stockholm University

{{#ticker}}

{{topLeft}}

{{bottomLeft}}

{{topRight}}

{{bottomRight}}

{{#goalExceededMarkerPercentage}}

{{/goalExceededMarkerPercentage}}

{{/ticker}}

{{heading}}

{{#paragraphs}}

{{.}}

{{/paragrafy}} {{highlightedText}}

{{#cta}} {{text}} {{/cta}}
Przypomnij mi w maju

akceptowane metody płatności: Visa, Mastercard, American Express i PayPal

będziemy w kontakcie, aby przypomnieć, aby przyczynić się. Zwróć uwagę na wiadomość w skrzynce odbiorczej w maju 2021 roku. Jeśli masz jakieś pytania dotyczące współpracy, skontaktuj się z nami.

  • Udostępnij na Facebooku
  • Udostępnij na Twitterze
  • Udostępnij przez e-mail
  • Udostępnij na LinkedIn
  • Udostępnij na Pinterest
  • Udostępnij na WhatsApp
  • Udostępnij na Messenger