namaszczenie Chrystusa przez Marię Magdalenę, Flamandzki malarz Artus Wolfaerts

ks. Cantalamessa odwołuje się do fragmentu Marii namaszczającej Jezusa (Ew. Marka 14.3, Ew. Jana 12.3)w swojej książce Przyjdź, Stwórco duchu: medytacje nad Veni Stwórcą.

Cantalamessa robi nieco inny punkt, mianowicie o rozbiciu słoika alabastrowego, który uwalnia zapach perfum, czyniąc potężną analogię o znaczeniu uwolnienia Ducha Świętego. Jednak mówiąc o rozbiciu słoika alabastrowego, rysuje również inną analogię do Chrystusa:

słoik alabastrowy trzeba rozbić! Kiedy kobieta rozbiła słoik, mówi św. Jan: „Dom napełniony był zapachem perfum.”Potłuczony słoik był symbolem człowieczeństwa Chrystusa: tak czysty jak on był, był prawdziwie „naczyniem alabastrowym”, które miało być złamane w jego śmierci na krzyżu, aby Duch Święty w nim mógł być wylany, aby napełnić cały Kościół i cały świat zapachem Ducha. „Pan otrzymał drogocenną maść (Myron) na głowę, aby wydychać zapach nieskazitelności na Jego Kościół.”

Jezus miał być potępiony jako przestępca. Jako taki, po jego śmierci odmówiono mu namaszczenia. Maryja dopatruje się teraz jego namaszczenia, zanim umrze.

musimy zwracać uwagę na Chrystusa w tych, którzy są wokół nas! Nasze życie wierzących musi wydzielać zapach Chrystusa.

dzisiejsza Msza Św. i Homilia: